Miałam piękny sen.
Szłam z tobą przez park w słoneczny dzień.
Zatrzymałeś się i spojrzałeś mi w oczy,
na twojej twarzy pojawił się uśmiech uroczy...
Zatonęłam w twoich źrenicach,
rumieniec pojawił się na moich licach...
W moim sercu płonęła miłośc do ciebie.
Tę chwile były jak w niebie.
W tym pięknym śnie jej nie było.
Moje marzenie się
...Myślałem, że to sen, lecz to prawda była:
Z nadziemskich jasnych sfer do mnie tu zstąpiła,
Przyniosła dziwny blask w swoich modrych oczach,
Przyniosła kwiatów woń na złotych warkoczach.
Podała rączkę swą - szliśmy z sobą razem,
Przed nami jaśniał świat cudnym krajobrazem,
Pośród rozkosznych łąk i gajów mirtowych,
Wiecznie zielonych wzgórz i wód



